Archive for the ‘eko’ Category

Hocki klocki!
18/03/2012

 

To nie jest tak, że skoro uwielbiamy papier, to na pewno nie znosimy pozostałych materiałów. Wręcz przeciwnie: podziwiamy kreatywność w każdej postaci i z wykorzystaniem każdego materiału, nawet plastiku;). Ale faktycznie mamy takie pole, na którym to, co eko wygrywa z tym, co jest tylko kolejną wariacją na temat plastikowego wojownika: ZABAWKI. Zauważyliście, że im prostszy pomysł i materiał, tym bardziej zaangażowane dzieciaki? :)
Nie testowaliśmy Hocków Klocków, ale z opisu i wyglądu podejrzewamy, że mogą być jednym z „tych” patentów.

Szczegółowy opis w sklepie internetowym.

 

Papierowa butelka
01/10/2011

Pozornie przypisane różnym żywiołom… Ale tylko pozornie;)

Pomysł powstał jako chęć oduczenia ludzi od korzystania z plastikowych butelek, które służą im najczęściej jednorazowo. Pojemnik na wodę wykonany jest z naturalnej bawełny oraz papieru pochodzącego z recyklingu. Tusz, który pokrywa bidon nie zawiera chemikaliów, ani trudnych w rozkładzie substancji klejących.

via Purpose

Papierowe zoo
21/08/2011

Papierowych zabawek nigdy nie mamy dość… A tak szczerze, to nie tylko papierowych;)

via designdladzieci

Eko-moda
16/05/2011

Zobaczcie, jak Sweet Bella nadaje nowy wymiar ekologii.

„Jadę na rowerze do byle gdzie…”
01/05/2011

Majówka? Wolne dni? Ładna pogoda? Obowiązkowy plan działania dla wszystkich:

wysiadamy z samochodów…

… i przesiadamy się na rowery!

źródło:  www.chrisgilmour.com

Tym razem o japońskich ekologach:)
29/11/2010

Podczas wizyty w MUJI zwróciliśmy uwagę na jeszcze jeden przedmiot, którego istnienie trudno nam na naszym blogu przemilczeć:), a mianowicie… biurowy kosz na śmieci ze starych książek telefonicznych:

Pomyślany po japońsku, czyli sprytnie. No bo, co jeśli mamy zdrowy zwyczaj przegryzania jabłka podczas pracy przy komputerze? Ano to, że ten kosz można kupić niezależnie, ale można też kupić z metalowym wkładem (który też może stanowić całkiem niezależny kosz)… Ci to mają na wszystko rozwiązanie:).

Podmiejski świat z tektury falistej
27/11/2010

Papierowe miasto to zabawka stworzona przez czasopismo Czarodziejska Kura (autorem projektu jest Robert Czajka). „Pojedynczy zestaw zawiera kilka arkuszy szarej tektury falistej z nadrukowanymi i przygotowanymi do wycięcia kształtami. Arkusze zawierają charakterystyczne elementy składające się na pejzaż małego miasteczka – typowe bryły polskich domów, sklep z zakratowanymi oknami, PeKaeS, samochód, płotek. Za pomocą powtarzalnych elementów można stworzyć prawdziwe miasteczko, wieś, albo przedmiejski krajobraz dużej aglomeracji. Połączenie ze sobą kilku zestawów, potęguje wrażenie powtarzalności, czyniąc krajobraz monotonnym, a pojedyncze domy coraz bardziej anonimowymi”. Nam się podoba:)

 

Sukienka z pasków
10/11/2010

Projekt: Ying Hui.

via Behance

We love MUJI
09/11/2010

Nikogo to wyznanie nie powinno dziwić, skoro jeden z działów MUJI w całości wypełniają zeszyty, zeszyciki, notesy, segregatory, teczki, kalendarze, czyli wszystko to, co kupujemy bez opamiętania, tylko dlatego, że jest z papieru.

Ci z Was, którzy są z nami na bieżąco na facebooku, dobrze wiedzą, że jak ogłaszamy wyjście na „drobne zakupy” do sklepu papierniczego, to magicznym sposobem zwykłe zakupy przeradzają się w dzikie buszowanie, a powrót przeciąga się z „zaraz wracam” do opóźnienia godnego PKP zimą („… 240 godzin, oczekujących informujemy, że opóźnienie może ulec  zmianie…”).

Nie inaczej jest z MUJI. Pierwszy raz zetknęliśmy się z tą japońską marką dobrych kilka lat temu w Paryżu i nigdy nie zapomnimy tej ekscytacji i melodii, z  jaką  Francuzki obecne w sklepie odpowiadały osobom dzwoniącym na ich komórki (i zadającym Pierwsze Pytanie „gdzie jesteś?”): – A mużi, a mużi!! Zresztą do tej pory właśnie tak wymawiamy tę nazwę,  doskonale zdając sobie sprawę, że prawidłowa wersja brzmi nieco inaczej:).

Główne założenia MUJI można sprowadzić do wspólnego mianownika, którym jest PRO-STO-TA. Prostota myślenia, przyjętych rozwiązań, fasonów, kolorów… Estetyczny minimalizm w połączeniu z bardzo silnym naciskiem na funkcjonalność. A nieco kolokwialnie: wytchnienie od pstrokacizny:).

Mniej więcej pół roku temu MUJI pojawiło się w Polsce, w warszawskiej Arkadii. Długo zbieraliśmy się z tym wpisem/opisem, ale kiedy kilka dni temu obejrzeliśmy ich wystawę, na której królują zwierzeta… z kartonu, wszystko stało się jasne: piszemy!

Odkładamy teraz swój honor na półkę i przyznajemy się bez bicia, że jesteśmy w stanie wydać dużo, nieprzyzwoicie dużo na zeszyty i inne „karteluszki”. Wszystko dlatego, że te z MUJI są naszym ideałem (i, co jednak ma znaczenie, wychodzą  taniej niż inne uwielbiane przez nas notesy, czyli moleskiny). Nie tylko dlatego, że jest duży, jak na polskie warunki, wybór zeszytów z recyklingowanego papieru. Przede wszystkim dlatego, że te notesy są… zwyczajne. Proste. Naturalne i skromne. Profesjonalne – nie rozpraszają uwagi niepotrzebnymi dekoracjami.

źródło – strona www

Może nawet w tej swojej prostocie są trochę nostalgiczne? Za każdym razem, jak widzimy któryś z wzorów czujemy nieprawdopodobnie silną potrzebę założenia tradycyjnego pamiętnika, albo chociaż zeszytu ze starannie zapisanymi przepisami kulinarnymi – byleby mieć z nimi regularny kontakt:).

Wykorzystanie papieru w MUJI to nie tylko zeszyty, ale o pozostałych przedmiotach napiszemy już innym razem:) [chociaż od razu możecie zwrócić uwagę na produkt bardzo na czasie, czyli kalendarze 2011:)].

źródło: sklep www

Dla rzetelności dodamy, że MUJI to nie tylko dział papierniczy, ale również m.in.: moda (damska i męska), ultra-praktyczny dział domowy (od mebli poprzez piękne japońskie naczynia oraz zmyślne systemy przechowywania, po drobne kuchenne i łazienkowe gadżety) i dział dla podróżników (nie zapominajmy, z jakiego kraju MUJI pochodzi:)).

Wszystkie zdjęcia pożyczyliśmy ze strony internetowej MUJI Polska.

Sklep online znajduje się TU; „nasz dział” – dokładnie tutaj:).

Jest też blog, na którym można znaleźć dodatkowe informacje na temat produktów.

Użytkownicy fejsbuka na pewno klikną TU:).

Pufa z wytłoczek
31/10/2010

Wspominając tegoroczne Gdynia Design Days:) znaleźliśmy zdjęcia bardzo ciekawego projektu naszej kontenerowej „współlokatorki” – Joasi Figurniak. Oto pufa wykonana z… wytłoczek do jajek:). Po 10 dniach przyjmowania gości w naszym blaszanym „domku” możemy przyznać, że jest całkiem wygodna…:).

Dzień bez samochodu
22/09/2010

Z tej okazji zamieszczamy pogadankę ekologiczną przygotowaną co prawda z myślą o mieszkańcach Zjednoczonych Emiratów Arabskich, ale jak zaczniecie oglądać, to od razu zrozumiecie, o co nam chodzi…:)

Dzień Sprzątania Świata
19/09/2010

… przypada właśnie dzisiaj!:) Zanim zabierzecie się za porządkowanie własnego podwórka, popatrzcie, co artystka Mia Liu zrobiła z rzeczy, które zwykliśmy wyrzucać (bilety, kwitki, etc.):

via Illusion360

Nie wycieraj rąk w lasy amazońskie
16/09/2010

Kampanię wymyślił duński oddział agencji Saatchi&Saatchi (na zlecenie WWF).

via NotCot

Papier + piasek = ?
20/08/2010

Artyście ze Srilanki wpadli na nietypowe pomysł: wytwarzają dekoracyjne przedmioty dla domu z odzyskanego papieru połączonego z… piaskiem. Co prawda szczegóły receptury pozostają tajemnicą, ale wytwórcy gwarantują wodoodporność produktów. Wszystko w zgodzie z zasadą 3R (recycle, rethink, reuse). Poczytać i pooglądać możecie bezpośrednio na stronie Ceylon Paper Pottery.

Typografia podróżnika
05/07/2010

Google Earth widzi wszystko, nawet litery. Duże i małe.

via 7rano

Maski zwierząt
03/07/2010

Oczywiście z papieru:). Autorkami są wspominane już przez nas Amy Flurry i Nikki Salk. Oprócz pięknych peruk mają na swoim koncie także serię Animalia:

Więcej: tutaj.

Miłość na kartonach
15/06/2010

Nie, nie chodzi o przeprowadzkę:). Chodzi o to, żeby dobrze wykorzystać kawałek kartonu, zanim wyląduje w skupie makulatury:).

Papier ekologiczny
22/02/2010

Papier jest materiałem chętnie stosowanym przez proekologicznych designerów. Oto przykład kosza na śmieci wykonanego… ze śmieci. A konkretnie przetworzonych i zrolowanych starych gazet.

Można kupić tutaj.

%d blogerów lubi to: